Nasza filozofia teatru

Nie ma dwóch takich samych chwil, więc po co powtarzać po kilka razy to samo przedstawienie?

Improwizacja jest tym wszystkim, co dzieje się tu i teraz.
Jest byciem razem w tym wyjątkowym momencie, z tą grupą osób skupionych na scenie i na widowni, z tymi myślami w głowie.
Każdy spektakl jest niepowtarzalny, bo spotkanie z odbiorcami do czego innego nas tchnie.
Nie mamy rozpisanych kwestii ani wyćwiczonych póz, a zamiast tego pozwalamy płynąć strumieniowi świadomości.
Teatr improwizowany dzieje się w konkretnej formie tylko raz, dlatego nie masz tej chwili do stracenia!

Jesteś ciekaw, co się dzieje, kiedy pozwolisz myślom swobodnie płynąć?
Co się stanie, kiedy wypowiesz je na głos w czasie improwizacji, jeszcze zanim zdążysz ocenić?
Okazuje się, że wtedy dzieje się magia!
Nie możemy przewidzieć, co zrobimy za chwilę, ale to właśnie jest najwspanialsze!
Podobnie jak widzowie jesteśmy zaskoczeni chwilą obecną i nie próbujemy przewidywać przyszłości.
Czasami wychodzi absurdalnie, innym razem poważnie, a nawet niepokojąco, ale taki właśnie jest teatr impro.
Nie ma w nim miejsca na krytykę, a w zamian uwalniają się pokłady kreatywności.

W teatrze improwizowanym zapraszamy widzów do dzielenia się pomysłami, a następnie
wybieramy z nich inspirację, która staje się podstawą występu.
Tworzymy historie wspólnie z publicznością, która nadaje im pierwszy i najważniejszy ton.
Dopiero później rodzą się na scenie relacje między bohaterami, emocje i nowe sytuacje, w których musimy się odnaleźć.
Nasz teatr przypomina życie, bo nie mamy scenariusza, nie wiemy, co zdarzy się za chwilę,
a ponadto nie ma w nim miejsca na próbowanie – żyjemy tylko raz i gramy ten niepowtarzalny spektakl!

Jesteśmy bez charakteryzacji i z całym bagażem przeżyć, które pozwalają nam tworzyć wyraziste postaci.
Smakosz Węgrzynka to duet zupełnie różnych facetów, którzy odnajdują w tej odmienności natchnienie.
Czerpiemy radość z możliwości stawania się za każdym razem kimś innym, a nasze postaci
mają swoje przypadłości, bolączki i własny przekaz. Teatr stawia nas w codziennych i zupełnie absurdalnych sytuacjach,
przez co nasze szare komórki pracują na najwyższych obrotach.
Przeistaczamy się na oczach widzów we własnym zadziwieniu, nie bojąc się śmieszności ani prozy życia.
W teatrze impro nie ma miejsca na niezdecydowanie i perfekcjonizm, bo właśnie dzięki akceptacji prawdy o sobie,
powstają najciekawsze historie.

Jeśli chcesz być świadkiem niepowtarzalnych wydarzeń, zapraszamy na nasze spektakle w Warszawie.
Może nawet podsuniesz nam inspirację, na której oprzemy cały występ?

Patryk Węgrzynek siedzi na krześle i łapie się za głowę. Marcin kładzie na ziemi wyimaginowany worek ze zbożem.

Duet, który powstał przypadkiem

Nasza historia zaczęła się 30 marca 2019 roku o godzinie 15:00.
Mieliśmy wtedy mieć próbę generalną przed występem jako licząca sześć osób grupa
"Niech Sąsiedzi Zazdroszczą".
Przyszliśmy na nią... we dwójkę. i zaczęliśmy grać.
I zanim się zorientowaliśmy minęły trzy godziny!

Macie super flow! Powinniście grać ze sobą duet! - Powiedział prowadzący próbę Damian Nieduziak, właściciel Só Improv School

I tak też zrobiliśmy! Pierwszy duet zagraliśmy 5 maja i od tego czasu staramy się grać minimum raz w miesiącu :)

Plakat promujący Strumień Świadomości w wykonaniu grupy Smakosz Węgrzynka